Dawniej miód nie należał do produktów łatwo dostępnych[3]. Nie było także jego tańszego zamiennika – miodu sztucznego. Odpowiedzią na to było wymyślanie pierników, w których miód zastępuje się innymi surowcami – w tym przypadku marchwią i opcjonalnym dodatkiem karmelu[3]. Wyrób taki może pachnieć i smakować podobnie jak typowy piernik z miodem[3]. Wzmianki o pierniku z marchwi można odnaleźć m.in. we wspomnieniach z czasów pierwszej[4] i drugiej wojny światowej (m.in. warszawskich)[5][6][7][8][9]. Piernik z marchwi znany jest też m.in. w Łódzkiem[3] i na Pojezierzu Kaszubskim[10].
Maria Iwaszkiewicz w książce Z moim ojcem o jedzeniu wspomina o przygotowywanym według „jakiegoś przepisu oszczędnej gospodyni okresu pierwszej wojny światowej” pierniku z marchwi i sztucznego miodu, którym w czasie okupacji zaspokajało się zapotrzebowanie na świąteczne wypieki, przekładając go „dla okrasy” konfiturą[11]. O pierniku z marchwi w kontekście powstania warszawskiego wspomina Agnieszka Osiecka w swoich felietonach z cyklu „Galeria potworów”[12][13].
Poniżej przepis na „piernik owsiany z marchwią” według Elżbiety Kiewnarskiej opublikowany w jej książce 109 potraw (1941)[14]:
60 dkg. mąki owsianej, 20 dkg. mąki pszennej, 20 dkg. cukru, 60 dkg. marchwi, łyżeczka sody, jedno jajko, łyżka oleju. Łyżeczka tłuczonych korzeni: pieprzu, ziela, goździków, cynamonu, imbieru, kwiatu muszkatelonego — co mamy do rozporządzenia. Marchew czerwoną, karotę, utrzeć na jaknajdrobniejszej tarce. Wygnieść doskonale z mąką, dodać cukier, jajko, olej, sodę i korzenie. Wyrabiać około pół godziny. Upiec w formie wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą lub białym chlebem. Piec w średnio gorącym piecu. Próbować patyczkiem, gdy ciasto nie przylega, ma dosyć. Wyborny, nie starzejący się piernik.
Produkt wpisany na polską listę produktów tradycyjnych
Ciasto o nazwie piernik z marchwi, wypiekane w województwie łódzkim w okolicach Dmosina i Głowna, zostało wpisane 3 marca 2008 na Listę produktów tradycyjnych polskiego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi[3]. Do jego wyrobu używa się marchwi w proporcji 1:1 w stosunku do mąki[15]. Nie zawiera ono karmelu i piany ubitej z białek[3]. Ciasto ma lekką, puszystą strukturę, na zewnątrz ma barwę od ciemnobrązowej do czarnej, a miąższ jest brązowy z rudymi refleksami[3][15]. „Piernik z marchwi” wypiekany był w okolicznych gospodarstwach wiejskich na Boże Narodzenie, ale też i na biesiady okolicznościowe (np. z okazji darcia pierza lub wykopków ziemniaków)[3].
↑Maria Iwaszkiewicz: Z moim ojcem o jedzeniu. Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1980, s. 69. ISBN 978-83-08-00290-2. Cytat: „A potem stale robiony u nas podczas okupacji piernik z marchwi i sztucznego miodu, według jakiegoś przepisu oszczędnej gospodyni okresu pierwszej wojny światowej. Opędzało się nim każde święta, przekładając dla okrasy konfiturą. A przywiozła ten przepis do nas Basia Meysztowicz.”.
↑ abGrażyna Bożyk. Piernik z marchwią, a bez miodu. „Rada: Rolnictwo, Aktualności, Doradztwo, Analizy. Miesięcznik Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach”. 5/2008, s. 32-33. Bratoszewice: WODR w Bratoszewicach. ISSN1234-2793.