Argument kosmologiczny – jeden z rodzajów rozumowań mających na celu dowiedzenie istnienia Boga[1]. Arystoteles mówi o pierwszym poruszycielu jako przyczynie wszelkiego ruchu. Tomasz z Akwinu o pierwszej i samoistnej przyczynie, która jest podstawą wszelkiej przyczynowości w świecie.
Według teistów współczesna nauka, szczególnie kosmologia i drugie prawo termodynamiki, popierają kluczową przesłankę argumentu.
Do współczesnych obrońców argumentów kosmologicznych należą: William Lane Craig[2] i William L. Rowe[3].
Jedną z postaci dowodu jest dowód z przygodności[4].
Przesłanką rozumowania jest, że każdy skutek ma przyczynę. Cofając się w łańcuchu przyczynowym dojdzie się do pierwszej przyczyny wszystkiego, którą jest Bóg. Argument kosmologiczny opiera się na 3 przesłankach[2]:
Według Immanuela Kanta argument zawiera niepoprawne założenia. Dowodzenie przyjmuje, że w łańcuchu przyczynowym nie można cofać się w nieskończoność, czego nie dowodzi. Niektóre warianty teorii kosmologicznej inflacji są zgodne ze wszechświatem odwiecznym. Również prawdziwość uważanej obecnie za niezgodną z obserwacjami teorii wszechświatów cyklicznych oznaczałaby, że powstanie wszechświata nie miało przyczyny, gdyż czasoprzestrzeń istniała od zawsze.
Według Davida Hume’a i buddystów nie istnieje powód, aby wnioskować, że następstwo połączonych zdarzeń musi mieć początek.
Według Richarda Dawkinsa rozumowanie jest wewnętrznie sprzeczne, gdyż zakłada, że wszystko musi mieć inną od siebie przyczynę, jednocześnie przyjmując, że Bóg nie ma innej od siebie przyczyny.
Według Petera Millicana[5], Bertranda Russela i Davida Hume’a[6] argument popełnia błąd złożenia.