| Historia | |
| Państwo | |
|---|---|
| Sformowanie | |
| Rozformowanie | |
| Dowódcy | |
| Pierwszy |
kpt. Aleksander Dunin-Żuchowski |
| Działania zbrojne | |
| kampania wrześniowa | |
| Organizacja | |
| Rodzaj sił zbrojnych | |
| Rodzaj wojsk | |
| Podległość | |
151 Bateria Armat Górskich (151 bag) – pododdział artylerii Wojska Polskiego, sformowany w 1939 roku, który wziął udział w kampanii wrześniowej.
W marcu 1939 powstała zależna od niemieckiej III Rzeszy Republika Słowacka, przez której terytorium Niemcy zapewnili sobie możliwość przemarszu wojsk oraz możliwość korzystania z baz lotniczych. Od kwietnia 1939 rozpoczęto przemieszczać sukcesywnie nad granicę polsko-słowacką bataliony odwodowe Korpusu Ochrony Pogranicza. Jednocześnie od maja 1939 Ministerstwo Spraw Wojskowych podjęło formowanie batalionów Obrony Narodowej, których zadaniem było wzmocnienie obrony południowej granicy. Kierownictwo wojskowe państwa stwierdziło, że niezbędne będzie posiadanie jednostek artylerii zapewniających wsparcie jednostek KOP i ON na granicy południowej ze Słowacją. W tym celu po dokonaniu remanentów posiadanych zasobów stwierdzono, że do wsparcia tych jednostek w terenie górskim i podgórskim możliwe jest wykorzystanie posiadanych armat górskich kal. 65 mm wzór 1906 oraz armat polowych kal. 76,2 mm wz. 1902. Z tych pierwszych posiadano 26 sztuk z 12 240 sztuk szrapneli i 10 084 granatami z osprzętem optyczno-mierniczym i biedkami do transportu rozłożonych armat i amunicji do nich. Armaty 65 mm były na uzbrojeniu 1 pułku artylerii górskiej jeszcze do października 1931, po czym większość została zmagazynowana[1].
Armaty kal. 76,2 mm postanowiono wykorzystać jako artylerię pozycyjną na terenie twierdz i rejonów umocnionych, a także jako artylerię pozycyjną bez trakcji w terenie górskim. Formować ją zamierzano jako plutony artylerii pozycyjnej. Aktywnie postanowiono w górach wykorzystać armaty 65 mm wz. 1906, Sztab Główny przygotował projekt etatów dla baterii armat górskich wyposażonych w te armaty górskie. Jednocześnie z projektami etatowymi i praktycznym wykorzystaniem przystąpiono do intensywnego szkolenia oficerów i szeregowych na tym sprzęcie. Niewielki kontyngent szeregowych i kadry był stale szkolony w ramach jednego lub okresowo dwóch plutonów armat górskich w składzie 22 pułku artylerii lekkiej w Przemyślu. Jednak do sformowania projektowanych baterii ten personel był zbyt mały. W związku z potrzebami od 4 do 13 maja 1939 w Przemyślu uruchomiono w 22 pal kurs instruktorski dla 3 oficerów służby stałej, 6 oficerów rezerwy i 12 podoficerów zawodowych i nadterminowych. Pozyskano w ten sposób kadrę instruktorską, która następnie w 6 pułku artylerii lekkiej w Krakowie zorganizowała pluton szkolny, w którym szkolono się w dalszy ciągu do 30 czerwca 1939 w specjalności artylerzysty górskiego z armatami kal. 65 mm. Od czerwca rozpoczęto szkolenie w Krakowie rezerwistów artylerii z zakresu działoczynów, obsługi sprzętu mierniczego podczas rotacyjnych trzytygodniowych ćwiczeń[2].
2 czerwca 1939 MSWojsk. wydał rozkaz o sformowaniu trzech baterii armat górskich, w tym baterii nr 151. Z dniem 15 lipca baterie armat górskich wpisano do tabeli i karnetu mobilizacyjnego 6 pal. Latem 1939 przystąpiono również do formowania plutonów artylerii pozycyjnej z armatami kal.76,2 mm wz. 1902 i plutonów artylerii górskiej Obrony Narodowej z armatami kal. 65 mm wz. 1906[3][4].
24 sierpnia 1939 w ramach mobilizacji alarmowej w grupie „brązowej6” zmobilizowano w 6 pułku artylerii lekkiej w Krakowie, w czasie G6+30 baterię armat górskich nr 151[5]. Z wcześniej wyszkolonych oficerów, podoficerów i szeregowców oraz armat wraz z przyrządami optyczno-mierniczymi i biedkami zmagazynowanych w Składnicy Uzbrojenia nr 5 w Krakowie. Bateria była zorganizowana zgodnie z organizacją wojenną L.3722[6]. Mobilizacja odbywała się w Forcie „Tonie” na północ od Krakowa. Po zmobilizowaniu bateria 25 sierpnia 151 bateria odjechała koleją do Żywca, gdzie weszła w skład organizowanej z jednostek KOP i ON 1 Brygady Górskiej Strzelców. Jako kwatery zajęła Fabrykę Papieru „Solalli” w Żywcu. Od 25 do 31 sierpnia prowadzono czynności polegające na przygotowaniu punktów obserwacyjnych, dozorów, stanowisk ogniowych dla armat oraz miejsc postojowych dla koni i taboru baterii. Dowództwo baterii sprawował kpt. Aleksander Dunin-Żuchowski. Bateria zgodnie z organizacją wojenną składała się z dowództwa baterii, sekcji zwiadowczej, drużyny łączności, rzutu ogniowego z dwoma plutonami armat i drużyny gospodarczej. Liczyła: 3 oficerów, 18 podoficerów, 78 bombardierów i kanonierów. 12–13 koni wierzchowych, 38 koni pociągowych. 6 wozów taborowych, 24 biedki. Uzbrojona w 4 armaty górskie kal.65 mm z tarczami wz. 1906, 59 kbk z bagnetami, 23 pistolety, 14 bagnetów „luźnych”, 2 pistolety sygnałowe i 2 jednostki ognia na biedkach[7].
Wieczorem 31 sierpnia 151 bateria zajęła stanowiska ogniowe w dolinie rzeki Soły na jej wschodnim brzegu w pobliżu Węgierskiej Górki na północ od wsi Cięcina. Miała wpierać ogniem I batalion 2 pułku górskich strzelców (KOP „Berezwecz”) oraz kompanię km spec. „Węgierska Górka”. Rano 1 września 1939 bateria była w gotowości ogniowej, z dowódcą baterii na punkcie obserwacyjnym w pobliżu Węgierskiej Górki. Od godzin porannych I pluton armat został wysunięty do czołowych jednostek wspieranego batalionu w rejon Milówki, skąd prowadził ostrzał jednostek niemieckich. Wieczorem 1 września dołączył na stanowiska baterii. 2 września przez cały dzień cała 151 bateria ostrzeliwała skutecznie niemieckie jednostki na podejściach do Węgierskiej Górki. W nocy 2/3 września na rozkaz dowódcy 1 BGS wycofała się do Oczkowa, a następnie rano przez Kocierz na Andrychów. W ciągu dnia wraz I/2 pgs do Wadowic. 4 września podjęła marsz przez Kalwarię Zebrzydowską do Krakowa, który osiągnęła 5 września. W Krakowie 151 bag została przydzielona w skład oddziałów Grupy Fortecznej płk. Wacława Klaczyńskiego. Dalsze działania bateria prowadziła w składzie Grupy Fortecznej prowadząc marsz przez Proszowice, Wiślicę, Baranów nad Wisłą. Tam prowadziła ostrzał. po czym przekroczyła Wisłę wpław. Następnie wraz z GFort. przemieszczała się przez Rozwadów, Biłgoraj, Aleksandrów, Józefów, aż dotarła pod Łosiniec koło Tomaszowa Lubelskiego. W rejonie Łosińca wspólnie ze 152 baterią armat górskich wspierały 19 września walki batalionów Grupy Fortecznej w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim. Po kapitulacji Armii „Kraków” pod Tomaszowem Lubelskim większość żołnierzy dostała się do niemieckiej niewoli, część z dowódcą baterii przedarła poza pierścień wojsk niemieckich, dowódca baterii trafił niestety do niewoli sowieckiej, gdzie został zamordowany[8].
dowództwo baterii[9]