| II wojna światowa, kampania afrykańska | |||
Ppłk Geoffrey Keyes, dowódca rajdu | |||
| Czas |
10–18 listopada 1941 | ||
|---|---|---|---|
| Miejsce | |||
| Terytorium | |||
| Przyczyna |
aliancka próba pojmania lub zabicia dowódcy sił niemiecko-włoskich, gen. Erwina Rommla oraz porażenia ważnych celów na tyłach wroga | ||
| Wynik |
porażka aliantów | ||
| Strony konfliktu | |||
|
| |||
| Dowódcy | |||
| |||
| Straty | |||
| |||
Położenie na mapie Libii | |||
Operacja Flipper (zwana również rajdem na Rommla) – rajd brytyjskich komandosów przeprowadzony podczas II wojny światowej, głównie przez żołnierzy z 11. szkockiego oddziału komandosów.
Operacja obejmowała atak na kwaterę główną gen. Erwina Rommla, dowódcy Afrika Korps, a także na inne kwatery główne, bazy i środki łączności wojsk Osi. Zaplanowano ją na noc z 17 na 18 listopada 1941 roku, tuż przed rozpoczęciem operacji Crusader. Operacja zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ Rommel opuścił dom będący celem ataku kilka tygodni wcześniej, a wszyscy komandosi, z wyjątkiem dwóch uczestników rajdu, zginęli lub zostali schwytani. Ewakuować zdołał się również jeden z członków oddziału Special Boat Service, który zabezpieczał plażę dla komandosów.
Od października do listopada 1941 roku w kwaterze głównej 8 Armii opracowano plan ataku na[1]:
Chociaż nie określono tego w rozkazach, celem rajdu było zabicie lub pojmanie Rommla, aby zdezorganizować niemiecki system dowodzenia przed rozpoczęciem operacji Crusader. Przypuszczano, że kwatera główna Rommla znajdowała się w Beda Littoria, ponieważ kapitan John Haselden przeprowadził rozpoznanie terenu w przebraniu Araba i doniósł, że samochód sztabowy Rommla przyjeżdżał do byłej prefektury i z niej odjeżdżał[2].
Operacją dowodził ppłk Robert Laycock, a tymczasowy ppłk Geoffrey Keyes, uczestniczący w całym procesie planowania, wybrał dla siebie najbardziej niebezpieczne zadanie – atak na kwaterę główną Rommla. Planiści nie wiedzieli, że Beda Littoria była kwaterą główną Rommla tylko przez krótki czas, po czym została przejęta przez głównego kwatermistrza Panzergruppe Afrika, generała Schleusenera. Kilka tygodni wcześniej Rommel przeniósł swoją kwaterę główną bliżej Tobruku, aby znajdować się bliżej rejonu działań wojennych. Podczas operacji Flipper Rommel nie przebywał nawet w Afryce, gdyż udał się do Rzymu, aby zabiegać o uzupełnienie strat wśród statków zaopatrzeniowych zatopionych przez Brytyjczyków[3].

10 listopada okręt podwodny HMS „Torbay” przewiózł Keyesa, kpt. Robina Campbella, por. Roya Cooke’a i 25 żołnierzy. Okręt HMS „Talisman” przetransportował z Aleksandrii Laycocka, kpt. Glennie, por. Davida Macbetha Sutherlanda i 25 żołnierzy[2].
W nocy z 14 na 15 listopada 1941 roku oddział Keyesa wylądował na plaży Khashm al-Kalb, naprowadzany przez dwuosobowe zespoły Special Boat Service w składanych łodziach (follow boats)[4]. Plaża leżała w pobliżu miejsca znanego jako Hamama, około 400 km za liniami Osi. Po dotarciu na ląd komandosi nawiązali kontakt z Haseldenem, przerzuconym tam wcześniej przez Long Range Desert Group w celu przeprowadzenia rozpoznania. Pogoda nagle się pogorszyła i grupa Laycocka miała znacznie większe trudności z dotarciem na brzeg. Laycock i siedmiu ludzi wylądowali, ale reszta pozostała na „Talismanie”. Z pierwotnych 59 żołnierzy dostępnych było zaledwie 34, dlatego zamiast czterech oddziałów przeznaczonych do ataku na poszczególne cele można było sformować tylko trzy[5].
Laycock pozostał z trzema ludźmi w miejscu zbiórki, aby zabezpieczyć plażę. Keyes poprowadził swój 25-osobowy oddział do ataku na domniemaną kwaterę główną Rommla, podczas gdy por. Cooke zabrał sześciu ludzi, aby zniszczyć urządzenia łączności w pobliżu Cyreny. Oddział Haseldena zakończył misję i został odebrany przez LRDG[2].
Krótko przed świtem ludzie Keyesa dotarli do wadi, gdzie schronili się do zmroku następnego dnia, po czym ruszyli w dalszą drogę. Ich arabski przewodnik odmówił towarzyszenia grupie w pogarszających się warunkach pogodowych. Keyes poprowadził następnie swoich ludzi na wysokość 550 m, po czym odbyli 29-kilometrowy marsz podejściowy w całkowitej ciemności i ulewnym deszczu. Po ukryciu się w ciągu dnia w jaskini oddział trzeciej nocy, około godziny 22:00, znalazł się kilkaset metrów od celu. O 23:59 Keyes poprowadził swoją grupę obok wartowników i innych posterunków obronnych do domu zidentyfikowanego jako kwatera Rommla. Nie mogąc znaleźć otwartego okna ani drzwi, wykorzystał bardzo dobrą znajomość niemieckiego Campbella, polecając mu zastukać do drzwi wejściowych i zażądać wpuszczenia do środka. Zaatakowali wartownika, który otworzył drzwi. Campbell go postrzelił, a Keyes mógł zostać ranny w szamotaninie. Według oficjalnej wersji Keyes otworzył drzwi do jednego z pomieszczeń i zobaczywszy znajdujących się w nim Niemców, gwałtownie je zamknął, a następnie ponownie otworzył, aby wrzucić granat. Został wówczas postrzelony przez jednego z Niemców. Podczas rajdu na kwaterę główną Niemcy oddali tylko jeden strzał[6].
Keyesa wyniesiono na zewnątrz, lecz wkrótce zmarł. Niedługo potem Campbell został przypadkowo postrzelony w nogę przez jednego ze swoich ludzi. Przekazał dowództwo sierż. Jackowi Terry’emu i pozostał na miejscu. Terry zebrał grupę szturmową i wycofał się z 17 ludźmi, aby dołączyć do Laycocka na plaży. Włoskie źródło, nie podając nazwisk Brytyjczyków, wskazuje, że ludzie Cooke’a natknęli się na pluton włoskich spadochroniarzy. Włosi poszukiwali brytyjskich komandosów w pobliżu wioski Mansura (około 15 km na północ od Cyreny).
Według włoskiego źródła ppor. Alfredo Sandulli Mercuro i 3. pluton 2. kompanii 1. batalionu Paracadutisti Carabinieri Reali natknęli się 19 listopada na grupę Arabów, którzy – jak przypuszczali – ukrywali się na grzbiecie góry. Kiedy arabski tłumacz Mercuro zawołał do nich, Włosi zostali ostrzelani. Spadochroniarze zaatakowali i wówczas zorientowali się, że mają do czynienia z brytyjskimi komandosami, którzy wycofali się do jaskini. Nie mając możliwości dalszego odwrotu, ranni komandosi poddali się po tym, jak Mercuro zagroził użyciem miotaczy ognia. Spadochroniarze wzięli do niewoli grupę składającą się z oficera, jednego podoficera i trzech szeregowych. Wszyscy ranni otrzymali od Włochów pomoc medyczną. Mercuro przeszukał jaskinię i znalazł broń strzelecką oraz trzy ładunki wybuchowe. Włosi stracili w walce trzech rannych[7].
Ponowne wejście grupy Laycocka na pokład okrętów podwodnych okazało się niemożliwe, dlatego czekała ona na poprawę pogody. Komandosi zostali wykryci i wdali się w wymianę ognia z miejscową włoską żandarmerią (oraz, według niektórych relacji, z niemieckimi żołnierzami). Zdając sobie sprawę, że nie mają szans w starciu z liczniejszymi siłami wroga, Laycock nakazał swoim ludziom się rozproszyć. Laycock i Terry dotarli bezpiecznie do linii aliantów po 37 dniach spędzonych na pustyni, a bombardier John Brittlebank, jeden z członków zespołu SBS, który prowadził komandosów w łodziach, uciekł i samotnie przetrwał na pustyni 14 dni, zanim został uratowany przez wojska alianckie. Reszta oddziału desantowego została schwytana; część jego członków była ranna. Wbrew niektórym doniesieniom tylko Keyes zginął z rąk Niemców, a jeden komandos utonął podczas lądowania[2].
Brytyjczycy stracili dwóch zabitych, 28 komandosów zostało schwytanych (w tym trzech rannych), a trzech zdołało uciec; straty Osi wyniosły czterech zabitych i trzech rannych. Ciało Keyesa oraz ciała czterech poległych Niemców zostały pochowane z honorami wojskowymi na rozkaz Rommla na miejscowym cmentarzu katolickim[8].
Za swoje czyny Keyes został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wiktorii. Uzasadnienie przyznania odznaczenia zostało napisane przez płk. Roberta Laycocka, który wbrew brytyjskim zwyczajom wojskowym nie był naocznym świadkiem działań Keyesa. Prawie żadne z twierdzeń zawartych w uzasadnieniu nie jest możliwe do zweryfikowania, a niektóre z nich są sprzeczne z relacjami świadków[9].
Sierż. Jack Terry i bombardier John Brittlebank z SBS zostali później odznaczeni Medalem Wybitnego Zachowania[10][11]. Strzelec Jim Gornall został odznaczony Medalem Wojskowym[12].
17 listopada 1941 roku, w dniu rajdu, Rommel przebywał we Włoszech, dokąd 1 listopada udał się do Rzymu. Brytyjski wywiad wojskowy dowiedział się 17 listopada za pośrednictwem systemu Ultra, że Rommel ma wrócić do Afryki następnego dnia. Wysłano ostrzeżenie do Middle East Command, jednak było już za późno, aby zatrzymać operację. 15 listopada odszyfrowanie włoskiego szyfru maszynowego C-38m ujawniło natomiast, że Włosi wiedzieli z różnych źródeł o zbliżającym się brytyjskim lądowaniu w pobliżu Apollonii[13].
Niemiecki historyk Hans Edelmaier sugeruje, że Rommel nie był celem rajdu, wskazując, że jego nazwisko nie pojawia się w planie operacji. Nie ma również dowodów na to, że Haselden zgłosił obecność Rommla w domu w Bedzie, i nigdy nie wyjaśniono, w jaki sposób Rommel miał zostać odnaleziony lub rozpoznany przez oddział komandosów[14]. Jedyny zachowany dowód na to, że Rommel był celem rajdu, pochodzi od świadka, kanoniera Jima Gornalla, który zeznał, że Keyes poinformował ludzi na pokładzie „Torbaya”, iż ich celem jest „dopadnięcie Rommla”[15].
Kolejna próba porwania lub zabicia Rommla miała miejsce w lipcu 1944 roku podczas operacji Gaff, tym razem podjęta przez grupę Special Air Service. Rommel przebywał jednak wówczas w szpitalu, gdyż 11 dni wcześniej doznał złamań czaszki w wyniku ataku RAF-u[16][17].